A ma?
Przykład z brzegu
Francja i Polska stoją rolnictwem a Niemcy przemysłem dla tego rolnictwa (w dużym oczywiście uproszczeniu)
I czy teraz przyjmujemy merkosur z uwzględnieniem tych roznic, dla każdego kraju z innymi zmiennymi czy jako 1 umowę dla calej Unii?
Imho unia chce równać ale kazde równanie to równianie w dol
Dla mnie to podobny przypadek co NFZ vs kasy chorych. W systemie federacyjnym byłyby to kasy chorych bo inne choroby maja ludzie na Śląsku (przemysl) a inne na Mazurach. W systemie NFZ to spłaszczone myślenie i zarządzanie centralne ktore prowadzi do zapaści w OZ. Wnioski mozna łatwo wyciągnąć samemu
Tymczasem UE nie chce działać jak federacja ale zarządzać centralnie. A tak sie nie da. Z uwagi na klimat czy położenie nie mozna wiatraków czy solarow dla przykładu tak samo traktować w Hiszpanii, Islandii a z 2 str w Polsce. I tak jest z wieloma rzeczami
Bruksela nie bierze pod uwagę pewnych zmiennych i to prowadzi do idiotyzmow w zarządzaniu i decyzjach



