Winie za to Lewandowskiego. Po nim juz nie tak przyjemnie sie wspomina wyczyny Zurawskiego w Szkocji Irka Jelenia w Auxerre czy Ebiego u wroga za plotem. Robert swoimi wyczynami strzeleckimi pogrzebal te swego czasu legendarne kariery. Czlowiek to sie wtedy nawet Niedzielanem w NEC emocjonowal.


