FC Barcelona - Arsenal Londyn 17.05.2006 (CHAMPIONS LEAGUE)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 19 maja 2006, 14:39

To co odwalają teraz Kanonierzy w mediach to przechodzi ludzki pojęcie. Rozumiem, że trudno jest się pogodzić z porażką, ale to co wygadują to zakrawa na postawę a'la Mourinho. Cesc to już w ogóle :?

Gdybanie jest bez sensu, ale jak się bawić to się bawić. Gdyby Arsenal przegrywał 1:0 i grał w 11 to wcale nie byłoby im dużo łatwiej. Nie mogliby się tak zamurować. Musieliby więcej atakować z biegiem czasu a to by oznaczało więcej miejsca dla nas. A tak to wygrywali 1:0 i grali w 10. Zamurowali się, ale nie dali rady.

Denerwuje mnie ta postawa Wengera, że niby zostali oszukani. Wiem, że sędzia przyznał się do błędu, ale w tym wypadku należy sobie zadać pytanie jak powinien postąpić sędzia a wiemy jak powinien postąpić. Gdyby uznał gola i dał tylko żółć Lehmannowi to też na dobrą sprawę nie byłaby w pełni dobra decyzja. Dla Wengera nie liczy się czy decyzja była ogólnie poprawna tylko to, że była na ich niekorzyść. Gdyby uznano gola i wyrzucono Jensa to już gadałby co innego, że niby wszystko wporzo. Takie to poczucie prawdy właśnie jest. Każdy to widzi inaczej. Przepisy są po to, aby ustalić jedną prawdę.
fieldy pisze:Powiecie, ze gdybam sobie, no ale skoro strzeliliśmy gola Barcie grając w 10, to w 11 tez chyba byśmy mieli okazje.
Skoro strzeliliśmy bardzo zamurowanemu Arsenalowi dwa gole to mniej zamurowanemu też byśmy strzelili :roll: :wink:

PS: Henryk zostaje w Arsenalu :wink:

Wróć do „Puchary Europejskie”