Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Przema
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4110
Rejestracja: 10 lut 2008, 19:17
Reputacja: 1018

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Przema » 18 kwie 2026, 12:32

League pisze:
18 kwie 2026, 12:25
Jasne. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Kosztem czego w takim razie należy zrobić miejsca parkingowe żeby ich liczba odpowiadała kierowcom? Zabrać kolejne chodniki, usunąć ścieżki rowerowe, zwęzyc ulice czy wyburzyć budynki?
League pisze:
18 kwie 2026, 12:25
Jeszcze raz. To że ty nie masz problemu nie znaczy że problemu nie ma. Nie wszyscy są tacy jak ty że jak gdzieś jadą to tylko do galerii na zakupy a sam wioząc ludzi do szpitala przykładowo miałem problem ze znalezieniem miejsca parkingowego. Nie będę parkował w galerii 5 kilometrów dalej. To że ludzie parkują źle to inna rzecz
Nie zliczę ile razy byłem w ostatnich latach w szpitalu z moim dziadkiem. Nie miał problemów z poruszaniem się ale na teren każdego szpitala mogłem wjechać, wysadzić go i pojechać zaparkować gdzieś dalej. Przy wyjściu sytuacja się powtarzała. Do głowy by mi nie przyszło żeby robić z nim jakieś kółka wokół szpitala i szukać miejsca. Zresztą przynajmniej jeden szpital w Szczecinie ma olbrzymi parking na swoim terenie gdzie można wjechać i luźno parkować. Drugi ma olbrzymi p+r po drugiej stronie ulicy. Są też niestety takie że nawet jakbym chciał pojechać tam autem to nawet nie ma jakiegoś sensownego parkingu w okolicy (bo nie ma na to terenu chyba że zaora się największy park w mieście).
Inna sprawa że to wsyztsko wynika ze słabej infrastruktury i tereny nie są przygotowane na taką liczbę aut. I obawiam się że juz nigdy nie będą, bo zwyczajnie nie ma gdzie tego wszystkiego pomieścić. Stąd strefy czystego transportu, opłaty za wjazd do centrum czy parkingi P+R - to ma skutecznie zniechęcić do trybu posługiwania się autem jaki znamy do tej pory.
Szczerze mówiąc z mojego punktu widzenia to nie parkowanie jest najbardziej irytujące a stanie w korkach. Często trasę z pracy do domu pokonuje autem lub rowerem lub pieszo. Pieszo idę z 30 minut, rowerem 10-15 a autem 20-30 minut - to jest patologia, zwłaszcza że większy odcinek tej trasy i tak się toczę nie przekraczając 20-30 km/h. Niestety autobusy stoją w tych samych korkach bo na tej trasie nie ma bus pasów, a szkoda.

Poza tym zakładam że jednak jak wsiadasz do auta to twoje jeżdżenie nie ogranicza się do jeżdżenia z chorymi do szpitala.

Tak więc skłaniam się jednak ku opcji że struktura miast jest taka a nie inna, maksymalna przepustowość została już dawno osiągnęta i pod tym względem będzie tylko gorzej. Lekarstwem jest wprowadzenie dość wysokich stawek za wjazd autem do centrum miast tak żeby faktycznie wjeżdżali ci co muszą albo żeby jednak nie było tak że 1 auto = 1 osoba w środku. Dzięki temu będzie mniej korków a i miasto zrobi sie lepszym miejscem do życia dla mieszkańców jeśli chodzi o miejsca i formy spędzania wolnego czasu. Jeszcze z 10-15 lat i tak się stanie też i w Polsce, akurat nie ma co do tego wątpliwości.
Ostatnio zmieniony 18 kwie 2026, 12:38 przez Przema, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hyde Park”