Z punktu widzenia jego kariery to fajny krok jeśli chodzi o osobę Thomasberga.
Jeszcze w Danii pracował na wzór brytyjski czyli asystenci prowadzili treningi - to coś więcej niż podawacze piłek. Poza tym jest ze stajni Mowlika czyli łatwo go tu upchnąć.



