A co do Bukariego i Dróżdża - poszło dementi i ani jego sprzedaży nie ma na razie w planach (wiedziałem, żeby poczekać na inne info niż Fakt), ani żadnych rozmów z Dróżdżem nie było. Niech już do końca sezonu nic nie robią, niech myślą tylko o walce o spadek. Dopiero jeśli się nie uda, to można wymieniać cały pion sportowy z Adamczukiem na czele, za szepczącymi mu do ucha Majdanem i Burlikowskim żaden Widzewiak raczej nie zatęskni. Jeśli spadną to na pewno nie wrócą po sezonie, to się rzadko kiedy udaje poukładanym klubom, a co dopiero z takim burdelem jak obecnie jest w Widzewie.



