Dla porównania na mecz z Atalantą zakupiłem bilet zaraz przy ławce rezerwowych (dwa miejsca obok tego czerwonego kwadracia na dole) i zapłaciłem 100 euro. Jak na włoskie realia to jest dużo i takie miejsca mam, ale te ceny są chory, mało zmienia, że to Juventus.



