Kontrowersyjna teza: wystarczy podatek dochodowy dla spółek prawa handlowego zastąpić podatkiem przychodowym.
Wiele czynników, ale w skrócie:
- Zależy co to za lek, z jednej strony z uwagi na oczywiste koszty, a z drugiej na liczbę odbiorców. Im bardziej celowana terapia np. na jakiś rzadki typ nowotworu, tym robi się drożej, a obecnie staramy się właśnie dążyć do tego, by ograniczać zabijanie wszystkiego z rakiem przy okazji. Przyszłością być może będzie upowszechnienie się medycyny spersonalizowanej.
- Drugi kluczowy czynnik to charakter badań nad lekami. Zaczynamy od szukania kandydatów, głównie na podstawie badań samej choroby, ale też zwyczajnie życia na Ziemi (bo to nie tak łatwo wymyślić, że jakaś substancja w jakimś grzybie może powstrzymać odrzucenie przeszczepu nerki). Potem badania laboratoryjne kandydata, potem przedklinicze na zwierzętach, potem kliniczne na ludziach podzielonne na kilka faz z coraz większą liczbą pacjentów, weryfikacja danych, rejestracja leku... potem dalszy monitoring. Przy każdej fazie publikacje naukowe, ich recenzowanie, analizy przez organizacje rejestrujące. Gdy choroba nie jest powszechna to przejście tej ścieżki nie tylko jest bardzo drogie (nawet przez same wynagrodzenia ludzi), ale też bardzo czasochłonne, bo po prostu trudno zebrać dość danych, by w ogóle zbadać, czy lek działa, czy jest bezpieczny, jakie ma działania niepożądane i jak często, w jakiej powinien być podawany dawce, jak na to wpływają wiek, płeć, masa ciała...
- Trzeci, powiązany czynnik to efektywność badań nad lekami. Po prostu przez całą tę mozolną ścieżkę udaje się przejść nie więcej niż kilku procentom kandydatów na lek. Reszta na którymś etapie z jakiegoś powodu odpada. Może działało na komórkach rakowych w labo, ale jest toksyczne dla jakiegoś narządu. Może działało na myszach, ale na ludziach nie chce. Może pierwsze testy na ludziach były obiecujące, ale jak zebrano więcej pacjentów to jednak nie działa albo za bardzo szkodzi. A te kilka procent udanych prób musi być opłacalne na tyle, by pokryć koszty wszystkich.
- Czwarty czynnik to konkurencja. Jak jakiś lek wydaje się być obiecujący i wykorzystuje jakiś konkretny mechanizm biologiczny to inni też zaczynają w niego celować, przynajmniej jeśli rynek jest dość duży (patrz powszechność danej choroby).



