No nareszcie, jakiś pozytyw w tym oceanie marności.
I tu leżysedno być może całej tej politycznej szopki.
Nie da się zrobić porządnej reformy na tu i teraz, a nikt nie chce ich robić, tylko po to to żeby ekipa, która będzie rządziła za te 5-6 lat spijała śmietankę ich porażki, która niewątpliwie nadejdzie gdy dana reforma będzie wchodzić w życie...
Pamiętam rząd Buzka, który odważył się na takie manewry i doszło do tego, że rządząca AWS w kolejnych wyborach nie osiągnęła progu wyborczego.
I po tym numerze już nikt się nie odważył, tzn. Tusk raz spróbował z reformą wieku emerytalnego.
Tak, to ten.



