Reprezentacja Anglii (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 20 maja 2006, 11:05

Osobiście jako fan Manchesteru, nie lubię Nevilla i nigdy nie widziałem w nim czegoś niezwykłego. Zdaje mi się, że gdyby nie gra w United i znane w Anglii nazwisko nie byłby on etatowym prawym obrońcą w reprezentacji. Nie zmienia to jednak faktu, że ten sezon miał zaskakująco udany, po wyleczeniu kontuzji grał w miarę równo przez cały czas i na tę chwilę po prostu nie ma dobrego konkurenta na jego pozycję, tym bardziej, że Young nie jedzie. Carragher znacznie lepiej się spisuje na stoperze i pewnie tam widzi go też Mr Nokia. Też jestem ciekaw na jaką parę postawi. Terry ma raczej pewną pozycję bo w tej chwili jest najlepszym angielskim obrońcą. Ferdinand jest w przeciwieństwie do Carraghera nieco chimeryczny ale kiedy ma formę a pod koniec sezonu ją odzyskał jest skałą nie do przejścia. Silny, rosły zdecydowanie lepiej pasuje gdy Anglicy będą grali z dobrze główkującymi rywalami. Z kolei Carragher jest dużo zwrotniejszy, w moim odczuciu bardziej nieustepliwy no i chyba bardziej zangażowany. Ja mimo, mojej wielkiej sympatii do MU postawiłbym chyba na piłkarza Liverpoolu. Ciekawa koncepcja się wcześniej pojawiła aby Anglicy grali jednym napastnikiem i dwoma ofensywnymi. W przypadku Anglików nadmiar bogactwa jest właśnie w formacji pomocy i to tutaj szukałbym rozwiązania w przypadku nieobecności Rooneya. Jak dla mnie to Rooney jest w tej chwili jedynym wartościowym napastnikiem Anglików. Owen jest bez formy, Crouch może grać 2 napastnika ale nie ma takich umiejętności żeby w pojedynkę zadecydować o losach i obliczu meczu, Walcott jeszcze jest zbyt młody ale kto wie.., jeśli Szwed da mu szansę to kto wie czy nie okaże się objawieniem na miarę Owena w World Cup 98. Z Rooneyem Anglicy mają w tej chwili najmocniejszy skład w Europie, bez niego mogą mieć problemy ale i tak stać ich na medal. Choć jak pokazało chociażby Euro 2004 nazwiska nie grają.

Wróć do „Anglia”