Ogólnie to już u mnie tradycja. Tłusty czwartek obchodzę tydzień później, majówkę tydzień później, pewnie jeszcze jakieś inne okazje też się znajdą Dzięki byciu na JDG i co z tym idzie elastycznym czasem pracy, mogę tak cyrklować z wolnym żeby omijać tłumy.
Aprops tłumów to 2 tygodnie temu byliśmy z ziomkiem w Radzionkowie pod tym kebsem którego polecił Książulo, ale po 40 minut stania w kolejce sobie poszliśmy (na oko było jeszcze na kilka ładnych godzin stania - wyliczyłem że przed nami w kolejce stało ponad 60 osób, a kolejne 30 czekało na odbiór zamówienia). Wrócimy tam za 2-3 miesiące, może kolejki zelżeją



