No i dopoki oceniał kebaby to bylo Przasne, fajne spojne i marodajne w jakis sposob.
To byl Kontent który go nie przerastał.
Jak zaczął byc wyrocznia od wszystkiego, w skrócie delikatnie mu odjebało od hajsu, to dla mnie stał sie memem samego siebie. Jakies Pana, jakies takie insiderskie dowcipaski itp itd pomijam bo to specyfika dzisiejszego youtuba i ogolnie internetowego ścieku.
Łatwe czasy, łatwy pieniadz, odmóżdżająca rozrywka i odmóżdżające schematy na szybko do jedzonka i sie tak to kręci. W sumie zazdro ze za tak hujowa nic nie warta tak naprawdę robote dorobił sie chłopak milionow, gratuluję mu, znalazł niszę i ja wykorzystał ale sam sie do jego sukcesu nie przyczyniam:)



