We Włoszech w normalnej knajpie piwko 6 euro, w Paryżu też, ale w jednej knajpie kosztowało ponad 10 euro. W Polsce można kupić za 10zl, a na rynku w Krakowie koło 25zl, więc tyle co na zachodzie.
Jakiś makaron w Polsce to 30-40zl, a w miejscach turystycznych koło 50zl. Zagranicą podobnie koło 10-12 euro.
Największa przebitka jest zawsze na napojach i deserach. Wczoraj byłem w San Marino i jakieś ciasto 6 euro. Czyli 2 ciasta i 2 piwka i 25 euro czyli 110zl, czyli tyle co ma tych paragonach grozy.
E: @Eyesmon dziękujemy za odwiedziny i zapraszam każdego tutaj! Na dzisiaj mamy już komplet



