Dzięki
Wiadomo, że teraz szału nie ma, bo co 3 godziny trzeba karmić bąbla i przy okazji prawie zawsze jest wtedy procedura przebierania. Dodatkowo czasem druga córka czasami zapłacze w nocy i trzeba do niej podbiec, by nie rozbudziła się na dobre. A do tego kot ma tryb upierdliwca i drapie w nocy meble, bo mu karma nie pasuje
Mimo to jest ok, bo te nocne akcje są w miarę szybkie i człowiek nie rozbudzi się na dobre. Najgorszy był chyba okres kilka miesięcy temu, gdy starsza córka miała regres snu 18 miesięcy i wtedy był problem, bo pobudki były częste, ale też potem był problem z uśpieniem młodej.



