A to też prawda
U nas w większości przypadków to nie byłoby możliwe. Pomijając parę osób z tej dzielnicy, większość jest dojeżdżająca (w przedziale 20-70 km).
3 treningi, żeby się jeszcze sparing i mecz ligowy zmieścił
A biorąc pod uwagę lokalizację na skraju województwa, to każdy nasz mecz to też jest 3/4 dnia z głowy, sparingi też najczęściej mamy wyjazdowe (bo przecież na tym wypizdowie masz do dyspozycji jedno pełnowymiarowe boisko na 18 drużyn), więc to jest kolejny czas z głowy. No, ale tak jak piszesz – jest z tego satysfakcja ogromna i mnie np. będzie tego bardzo brakowało, jak młoda kiedyś zrezygnuje
Swoją drogą, było tu sporo takich przypadków, że rodzice wypisywali dzieci z piłki właśnie przez to, że był to dla nich zbyt duży koszt czasowy. I nikogo nie pocieszy myśl, że gdzieś tam ktoś tam ma 4 treningi, a nie 3


