Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14424
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2167
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 05 maja 2026, 11:51

Rezus pisze:
05 maja 2026, 11:18
Ja to nawet bez dziecka, jeszcze, preferuję wychodzić gdzieś na miasto/impreza domowa jak najmniej. Spacery, siłownia, bieganie są zawsze przez to zaburzone.
A to też prawda :D
cloner pisze:
05 maja 2026, 11:30
Na szczęście gdy miałem 8 lat to samemu do szkoły chodziłem, a na zawody sportowe zawoził mnie autokar.
U nas w większości przypadków to nie byłoby możliwe. Pomijając parę osób z tej dzielnicy, większość jest dojeżdżająca (w przedziale 20-70 km).
j1mmy pisze:
05 maja 2026, 11:28
Co to jest trening 3* w tygodniu jakieś żarty, to nawet czasu nie zabiera. znaczy ja ciebie rozumiem, jak mam możliwość jak dziś to odsypiam tak zwyczajnie.
3 treningi, żeby się jeszcze sparing i mecz ligowy zmieścił :mrgreen: Może dla Ciebie 3h dziennie to nie jest warty uwagi czas, ale jednak to jest czas, który np. nasi znajomi poświęcają na swoje pasje albo odpoczynek po pracy, a tu kończysz pracę, idziesz/jedziesz na trening, wracasz na wieczór i jeszcze masz zalecenie, żeby najlepiej niedługo pójść spać :rotfl:

A biorąc pod uwagę lokalizację na skraju województwa, to każdy nasz mecz to też jest 3/4 dnia z głowy, sparingi też najczęściej mamy wyjazdowe (bo przecież na tym wypizdowie masz do dyspozycji jedno pełnowymiarowe boisko na 18 drużyn), więc to jest kolejny czas z głowy. No, ale tak jak piszesz – jest z tego satysfakcja ogromna i mnie np. będzie tego bardzo brakowało, jak młoda kiedyś zrezygnuje :oops:

Swoją drogą, było tu sporo takich przypadków, że rodzice wypisywali dzieci z piłki właśnie przez to, że był to dla nich zbyt duży koszt czasowy. I nikogo nie pocieszy myśl, że gdzieś tam ktoś tam ma 4 treningi, a nie 3 :mrgreen:

Wróć do „Hyde Park”