Ja uważam że jakieś takie wyznaczanie progów na podstawie swojej historii życia jest bez sensu. Każdy jest inny, ma inny dom, inaczej się rozwija. Jak w wieku 8 lat nie chodzi samodzielnie do szkoły to jest upośledzone, jak w wieku 10 lat nie potrafi sobie odgrzać obiadu to jest upośledzone, ect. To może pójdziemy dalej z taką analogią - jak facet w wieku 30+ nie zarabia powyżej 10k netto miesięcznie to znaczy że jest nieudacznikiem życiowym. Zgadzasz się?



