Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
futbolowa
Czerwona Diablica
Posty: 14423
Rejestracja: 10 kwie 2005, 11:26
Reputacja: 2167
Kibicuję: RKS Raków + ManUTD
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Kontakt:

Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: futbolowa » 05 maja 2026, 16:02

cloner pisze:
05 maja 2026, 15:33
Oczywiście że mnie tam nie ma w Czewie, ale piszesz że marzysz o tym, żeby w koncu mieć wolne od oglądania gry córki. To jest właśnie narzekanie imho.
No co Ty opowiadasz, ja tam napisałam, że gdy już mam jakiś wolny dzień, to marzę o siedzeniu w domu, a nie łażeniu po znajomych. Bo tu cały czas rozchodzi się o to, że o ile znajomi z piłki wiedzą jak jest, o tyle dla reszty jest to dziwne i zdarza się, że ktoś ma do nas pretensje, że np. nie jesteśmy dostępni w weekend.
cloner pisze:
05 maja 2026, 15:33
W wieku 10 lat, jeśli dziecko nie potrafi sobie powiedzmy obiadu podgrzać to jest upośledzone, z winy rodziców oczywiście.
Też uważam, że podstawy ogarnięcia się są dzieciakom potrzebne. Jak słyszę, że taka nieogarnięta dziewczynka, która nie umie sobie kanapki zrobić, miałaby zmienić akademię i zamieszkać w bursie gdzieś na Śląsku, autentycznie się zastanawiam, jak to miałoby wyglądać. Z drugiej strony – w takich warunkach może będzie im łatwiej się czegoś nauczyć, bo już nie będzie wyjścia.
matt_ pisze:
05 maja 2026, 15:38
Fizjo to potrzebna i dobra praca, ale nie w szpitalu ani innym przybytku na jedną zmianę :P Albo coś fajnego trafisz albo będziesz jeździł do ludzi. Jeszcze możesz złapać etat na uniwerku.
Ja widzę, że najlepiej zarabiają znajomi fizjo z prywatnymi gabinetami. Ewentualnie jeden poszedł do klubu fitness/siłki i tam też jest zadowolony. Dla odmiany ci pracujący u nas w klubie mają bardzo dużą rotację i jeszcze chodzą ploty, że całkiem będą fizjo dla akademii likwidować.

Wróć do „Hyde Park”