Rok temu mocno ofensywny Arenal gniótł te PSG w półfinale przez 180 minut ale zabrakło skuteczności, podczas gdy Paryżanie zrobili dosłownie 5 akcji i strzelili z nich 3 gole. Zarzucisz może jakimś swoim cytatem po tamtym meczu w którym wyraziłeś ubolewanie że do finału przeszło męczenie buły, a nie zespół który grał ofensywniejszą piłkę?
Dla mnie - jako kibica Arsenalu z 20 letni stażem - te czepianie się o styl jest zwyczajnie śmieszne. Tegoroczny defensywny Arsenal to pierwsza taka odsłona Arsenalu w historii, dotychczas DNA Arsenalu było to że zawsze to my jesteśmy stroną przeważającą, która ostatecznie przegrywa bo rywal wepchnął piłkę do bramki dupą z różnego. I po każdej takiej porażce musiałem czytać że... chłopcy kopią piłkę a mężczyźni wygrywają mecze, Arsenal przegrywy, puchary wygrywa defensywa i ogólnie beka z Arsenalu.
W tym roku to Arsenal zaczął byś stroną która rezygnuje z koronkowych akcji i na rzecz wyrachowanej piłki i czy czytam że wreszcie stali się mężczyznami któzy wygrywają? Nieee, czytam że nagle są be bo nie grają ofensywnie
Tak jak pisałem już nie raz - niezależnie od tego co Arsenal zagra, 90% i tak po meczu znajdzie powód żeby się przypierodolić - nawet jeśli ten powód ma być o 180 stopni inny niż poprzednio.



