W którym miejscu widzisz u mnie hipokryzję? Że kibicuje własnemu klubowi mimo brzydkiego stylu?
Z perspektywy kibica Arsenalu sytuacja jest bez wyjścia. Wygramy - 20 osób napisze że to nic nie warte bo brzydki styl. Przegramy - 20 osób przyjdzie wyśmiać że przegrywy, 4senal i reszta oklepanych epitetów (nawet jeśli przegramy jak rok temu z PSG po ładnej ofensywnej grze z rywalem który przez 180 minut tylko kontruje, nie będzie dla nikogo argumentem, bo nagle argument stylu magicznie przestanie istnieć).



