Niektórzy są tu takimi debilami, że jak im np. dowalą 100% katastru i dołącza do tego znaczek EU to będą klaskać uszami z zachwytu.
Polityka klimatyczna EU - jeśli nie ma na celu zubożenia społeczeństw (a są takie teorie, że przyzwyczaja się ludzi metodą gotowania żaby do spadku standardu życia w obliczu rewolucji AI/robotyzacji i idącym za tym drastycznym spadkiem zatrudnienia) jest BEZ SENSU, bo klucze do niej (metale ziem rzadkich, uran, zaawansowane technologie np. w przypadku aut elektrycznych) trzymają inne bieguny siły. Czyli nie da to NIC, bo zamienia się uzależnienie od rus/Arabów na uzależnienie np. od Chin.
A teraz grzecznie zapierdzielać do wiecznie nieczynnych butelkomatów by ratować planetę.



