Ale jak wspomniałem te procesy zachodzą. Chiny mają gigantyczne inwestycje w atom, OZE i elektromobilność - tam co drugi nowy samochód to elektryk! Tymczasem u nas wielkie oburzenie o strefy czystego transportu w centrum miasta.
Więcej - Chiny mają swój ETS i wartość tego rynku jest wyższa niż w UE. Tylko że opłaty za tonę CO2 są kilkukrotnie niższe niż w Europie i chyba obejmuje mniej sektorów. Jasne, że ma to znaczenie, ale też Europa od niedawna nakłada na innych podatek węglowy od produktów importowanych (CBAM), więc przynajmniej na europejskim rynku to nie jest takie proste, że ktoś wygrywa z miejscowymi producentami bo nie płaci ETS. Pośrednio płaci.
Czy Niemcy zrobiły głupio wyłączając swoje elektrownie jądrowe? Bardzo, bardzo, bardzo głupio. Jednak to chyba bardziej brak wiedzy poszczególnych polityków i skuteczne lobbowanie pewnych organizacji niniż jakaś obecna zmiana narracji. Oni już żałują, tylko trudno to odkręcić.
Oczywiście całkowite odejście od energii z węgla i gazu potrwa dość długo, ale obecnie, jak chcesz być konkurencyjny to ona powinna być bezpiecznikiem dla gospodarki a nie jej kosztownym fundamentem.
USA nie ma ETS, ale też robi dopłaty/ulgi do zielonych technologii i broni swoich producentów wysokimi cłami. Nie wnikałem jednak w szczegóły.
Z tymi korzyściami z OZE to jest tak, że najbardziej memiczny kandydat na premiera w historii tego kraju wiecznie robi fikołki, żeby tylko nie zrealizować obietnicy zdjęcia paneli z własnego dachu.
Jeśli Pan tak uważa to dziękuję, trudno dostać na forum większy komplement.



