Freiburg to chyba jeden z bardziej nieoczywistych finalistów ostatnich lat. Niby w kilku poprzednich sezonach byli w czołówce Bundesligi, ale chyba mocno niedoceniani w skali Europy. Może z uwagi na to, że oni bardziej, poza ostatnimi latami, kojarzyli się jak mocny średniak BuLi.
Jak w finale zagra jakiś top 5-6 z Anglii (Aston Villa, Tottenham), Hiszpanii (Sevilla, Bilbao) czy nawet Włoch (powiedzmy Roma czy Lazio) to tak nie dziwi jak taki odpowiednik z Niemiec czy Francji.



