Panowie.
Łapanie się na manipulacje i propagandę ruskich to coś innego niż bycie pro-Rosja
Najprostszy przykład to Brexit. Przed referendum masa wszelakich kont i botów pochodzenia rosyjskiego spamowała masowo propaganda 'wystarczy wyjść z UE i będzie super, będziemy znów mocarstwem '. I ta propaganda była później powielana i przesyłana dalej przez prawdziwych Brytyjczyków. I Ci później zagłosowali za Brexitem. Nie dlatego, że mieli poglądy prorosyjskie, ale dlatego (między innymi), że się na propagandę od ruskich złapali.
Teraz większość ludzi tam żałuję tej decyzji, ale łatwego odwrotu nie ma .
Nie ma żadnej sprzeczności w niechęci do Rosji oraz łapaniu się na jej propagandę.



