tyle ze w tej samej lidze sa dwie druzyny, ktore maja duuuuuuzo konkretniejsze budzety, ciezko to przy ocenie simeone pomijac. to troche jak z kloppem, zrobil zajebista robote w liverpoolu, wydal duzo kasy, bardzo poprawil wyniki, a finalnie zrobil ledwie jedno mistrzostwo przez dziewiec lat pracy - na papierze lipa. no ale mial pecha, bo trafil na okres, w ktorym przez to co robil z city guardiola i 90 pkt w lidze nie wystarczalo do mistrzostw. simeone ma w sumie jeszcze gorzej, bo ma w lidze nie jednego, a dwoch rywali z potencjalem na robienie rok w rok podobnych wynikow
to, co ja bym mu zarzucil, to bardziej takie momenty jak ostatni final pucharu hiszpanii, w ktorym zmierzyli sie z rywalem z nizszej polki - sociedadem. dla atletico w finalach bardzo rzadko spotykana sytuacja, ze to oni byli faworytami. to powinno byc trofeum i tu rzeczywiscie zawalili



