Ale po ograniu Tottenhamu i Napoli, i wylocie z Interem - wyeliminowanie Barcelony to dwie półki wyżej. Był jeszcze dwumecz z Barceloną za Zlatana (?), gdzie emeryt Nesta zamknął Messiego i była podjarka, ale w rewanżu wpierdol, innych fajnych występów nie pamiętam - Atlantico przez ostatnie 3 lata wyeliminowało Inter, karne i dymy z Realem, teraz skasowanie Barcelony. Więc z tym 'ale siara gdyby robił takie wyniki z Milanem' to jednak bym uważał.
Za inne rzeczy niż same wyniki można krytykować i narzekać na Simeone.



