Bez przesady, sytuacja gdzieś ktoś płaci za paliwo, kupuje jedzenie i je w środku, zamiast wracać do auta - raz na milion. Nikt mnie nie przekona, że coś takiego dzieje się notorycznie. Użytkownik kibol hiperbolizuje.
Natomiast powinno się usunąć gorące jedzenie ze stacji. Ktoś płaci za paliwo i czeka aż parówka mu się zagrzeje. Albo chce zapłacić za paliwo, a jest jeden pracownik na kasie i czekamy aż on hot doga komuś zrobi. Przecież to absurd. Stacja służy do zapłacenia przede wszystkim za paliwo i ewentualnie kupienia czegoś do picia/jedzenia na zimno. Pieprzoną restaurację z tego zrobili.



