No, jako ktos kto ostatnio byl w polsce w 2022 moge powiedziec ze sie mylisz. Postanowilem sobie pojechac do moich rodzinnych stron przez Wroclaw, i zatrzymalem sie w lokalnym Tesco. 2 czynne kasy zapchane do granic mozliwosci , kolejka zakrecona jak waz z Noki. Otwieraja 3 kase i wolaja.Ide i jestem drugi w kolejce, kobieta na miejscu pierwszym zaczyna wykladac zakupy i do kazdego doslownie po 3-4 pytania dla kasjerki + jakies jej zyciowe opowiesci o chelebie bezglutenowym, mezu z alergia na jajka , rybach z rtecia i kosmetykach z lozyskiem. Stalem tam 25 minut. Jakbym zostal w tej dlugiej kolejce to pewnie czekalbym 10 moze 15.



