Ale czy znając sędziego dwa dni przed meczem to nie można go przekupić? Jeśli chciałoby się "ustawić" sobie śedziego to równie dobrze można to zrobić znając go dwa tygodnie czy dwa dni przed spotkaniem. Po co była Facchettiemu ta wiedza zostanie pewnie tylko jego tajemnicą (chyba, że rzeczywiście to tylko ciekawość).RzuR pisze:czy mozna byc az tak naiwnym,zeby przypuszczac ze kwestia poznania arbitrow przez wierchuszke Interu byla podytkowana tylko ciekawoscia?!?!?!przeciez to jest totalnie bez sensu,ludzie!!!to ze tam szly przekrety jest wysoce prawdopodobne,a jesli ktos sadzi dalej ze to tylko kwestia ciekawosci i "niewinne"nagiecie regulaminu to jest naprawde naiwny..



