AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 20208
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 745

AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: mete » 15 maja 2026, 7:12

Allegri przyszedł do drużyny po sezonie gdzie ta skończyła na 8 miejscu. Drużyna była w rozsypce, problemy w szatni, kłótnie z trenerami (dziwnym trafem jak był Maldini to był spokój i pewnie aż nudno się zaczęło robić dla kibiców Milanu). Na dzień dobry sprzedano dwóch ważnych graczy plus poza dziadkiem Modriciem i Rabiotem za 5 dwunasta nie sprowadzono nikogo do pierwszego składu mimo wydania ponad 150 mln euro w okienku. W momencie gdy wszystko było dobrze to zarząd zamiast wspomóc trenera to zaczął wewnętrzne walki o władzę i teraz wszystko pięknie wychodzi. Mamy dyrektora sportowego, który nie ma pojęcia że zaraz w klubie może się pojawić nowy zawodnik. Mamy trenera, który chce doświadczonego stopera plus 9 i dostaje najpierw gościa z paroma meczami w seniorach plus Nkunku a później nikogo plus Fulkruga, bo mamy kasę tylko na tych co chce Furlani.

Allegri to dinozaur, nie jest idealny ale do pewnego momentu (może też przy nucie szczęścia) wyciągał maksa z tego co ma a 1 września większość top4 wzięło by z pocałowaniem ręki i nadal mamy na to szanse. Serio ocenianie go w takiej sytuacji jest dość mocno przesadzone i jak ktoś tu zawinił to bardziej góra niż trener.

I teraz skończymy sezon. I będziemy zaczynać już 4 rok z rzędu rok 0 pod obecnym zarządem i to jest problem a nie Allegri. Oczywiście już widać, że tym razem kozłem ofiarnym zostanie Tare a nie prawdziwy winowajcy. Na pierwszej konferencji prasowej dostaniemy masę obietnic jak zawsze a pierwszego września będziemy stawiać kiedy skończy się dla nas sezon i czekać na kolejny wielki „rok 0” grupy roboczej. Cardinale już zapowiada, że będzie myślał całe lato nad zmianami więc już zaczynam się bać. No ale może się mu znudzi ciągłe wygrywanie… dla dobra ligi oczywiście.

To jest okres o wiele gorszy niż Banter Era. Tam człowiek wiedział, że kasy nie ma i nie będzie. Tu kasa jest i człowiek już w maju wie, że będzie zmarnowana.

Tak dla Gallianiego, ale jako następca Scaroniego a nie człowiek odpowiedzialny z pion sportowy. Gorszy nie będzie a nadal pewnie ma kontakty tam gdzie trzeba.

Wróć do „Włochy”