Pierwszy jest moim zdaniem relatywnie słaby psychicznie. Daje wchodzić sobie na głowę, przejmuje się mediami, wchodzi w kłótnie. Gwaranacja pozasportowych czynników wpływających na atmosferę w klubie. Poza tym, od dwóch lat jest bezrobotny. Nie skusił się na niego ani duży klub, ani coś mniejszego z przysłowiowej ligi portugalskiej, gdzie miałby kontakt z pracą, mógłby testować jakieś nowe schematy, rozwijać się.
Drugi domyślam się albo chce odpocząć po katastrofie w Realu, skądinąd z nie jego winy, albo czyha na Liverpool.



