Czytajac o zamieszaniu w ta sprawe Interu i niektore wypowiedzi nawolujace do ich usunieciu z LM albo degradacji z Serie A (to jest dopiero dobre) to jednak sie usmiecham mimo powagi i beznadziejnosci sytuacji w jakiej znalazla sie moja ulubiona liga.
Gdy czytam o Interze rysuje mi sie przed oczami nastepujaca scena:
Przychodze (ja-Facchetti) do banku i chce sie dowiedziec jakie maja zabezpieczenia antywlamaniowe.Znajduje w koncu osobe (Pairetto)ktora mi to dokladniej lub mniej dokladnie wyjasnia (nie wiem czy pracownicy banku moga zdradzac takie rzeczy wiec mnie poprawcie ale wydaje sie ze raczej nie powinni).Moja rozmowa z ta osoba zostaje nagrana.Policja wychodzi z zalozenia ze skoro o to pytalem to oczywiscie chcialem ten bank obrobic bo po coz innego mialbym pytac o takie rzeczy?Trafiam do paki podczas gdy tak naprawde kary dyscyplinarne powinna poniesc osoba ktora mi tych informacji udzielila a ja zamiast roku wiezienia (zalozmy ze na tyle by wykluczono Inter z pucharow) powinienem dostac co najwyzej pouczenie zeby o takie rzeczy wiecej nie pytac.
Z igly widly.


