Kiedyś "policja wróg numer jeden" a teraz pół Polski szczęśliwe że nie mogłem wejść na mecz
Dobrze że już nie robi to na mnie wrażenia. Wiadomo, że na wyjazdy się jeździ ale już bez ciśnienia. Na samej Legii byłem 9 razy, więc jak mnie nie wpuszcza to i tak nie będę płakał.



