Facet nie jest bez winy,ale nie sądzę aby miał w dupie to co dzieje się w klubie w którym pracuje.
Pełnił już taką funkcję w Lazio i wie że jego praca ma przełożenie na wyniki drużyny oraz ogólną sytuacje w klubie.
Do tego ma wyrobione nazwisko we Włoszech.
Ciekawe czy Cardinale rozmawiał z Gallianim o posadzie w klubie czy może tylko liczył na jakąś poradę ?
Mam tylko nadzieję że nowy ds przyjdzie od razu po sezonie a nie w połowie wakacji i będzie miał czas na ruchy transferowe.
Prasa wciska nam Scamaccę(



