On zawsze jakoś dziwnie rotował Fodenem i mam wrażenie, że stawiał na niego tylko jak musiał. Może z charakteru mu niezbyt pasował? W każdym razie, chyba w każdym sezonie miał okres przestoju, gdzie wchodził tylko z ławki, chociaż nie był kontuzjowany.
Wiem, ale i tak wzięcie Toneya brzmi tu dziwnie.
Przyjrzyj się dokładniej jego występom. Większość minut i dobrej formy miał na jesieni, a od porażki z United (17 stycznia), kiedy został zmieniony w przerwie, tylko 3 razy wyszedł w pierwszym składzie w meczu ligowym. Wliczając puchary miał tylko 8 meczów w pierwszym składzie i ani razu nie zagrał 90 minut. Powiem więcej, tylko raz przekroczył 80 minut. Tzn forma swoją drogą, ale nie mów, że dużo grał



