Nie no, mistrz zasłużony, tutaj nie ma co się oszukiwać. Nie lubię Arsenalu w ch** i dupsko mnie piecze do dziś, ale akurat zasług im odebrać nie idzie. Sam bym takiego mistrza przytulił i bym nie czuł się w żaden sposób gorszy, wygrywając w ich stylu. Grają - delikatnie mówiąc - brzydko, ale tu się nagród za styl nie nadaje.
Ale wciąż dupsko piecze i nic na to nie poradzę. Jedyny plusik, że Wiesiek wrócił i jest uśmiechnięty, bo my som nadal przyjacioły, no do sicksticka też nic tutaj nie mam, ale za to Magnum mnie tekstami o hałasie wkurwił i już nie jesteśmy póki co ziomami;d



