Przedłużenie umowy z Łysym przed osiągnięciem celu jest kolejnym strzałem w stopę zarządu. Kompromitują ten piękny klub na każdym kroku, od ch*jowych transferów po takie umowy, gdzie taki wafel jak Motta wciąż na budżecie siedzi.
Jak Spall zostanie to oczywiście, że dam mu szansę, ale tu raczej chodzi o to, że nie zrobił minimum na ten moment, więc nieśmiesznym żartem jest jakaś czysta kartka dla niego.



