Jakbyście mieli wybrać bez konsekwencji, czy wasza córka zrobi dziecko z murzynem czy z białym Polakiem, to każdy z was by wybrał Polaka. Ale nie macie jaj żeby tego przyznać bo jesteście stłamszeni przez poprawność i jesteście nijacy. Albo pójdźmy dalej, bo pewnie murzyn jest już bardziej akceptowalny w mieszanych związkach. Gdyby wasza córka wyszła za cygana i zrobiła z nim dziecko. To na pewno pierwsze co to byś napisał "ważne, że jest szczęśliwa".
Mogą nie podobać mi się związki mieszane i możecie sobie krzyczeć ile chcecie, mam do tego prawo być konserwą.



