W sumie jak się tak teraz patrzy na kibiców Rayo, to jednak robi się trochę smutno.
Jak przegrywają finał takie kluby jak chociażby w najbliższą sobotę Arsenal czy PSG, to wiadomo, że coś tam jednak podniosą mniejszego czy większego w najbliższym czasie, a takie Rayo może nie mieć takiej okazji przez najbliższe 30 lat. Przecież oni nie tak dawno temu grali w Segunda División.



