Well well well Marchewa przegral nie tyle z rywalem co z samym soba i sloncem Paryza.
Wczoraj chyba Mensik nie mogl wstac z kortu po meczu a dzisiaj zapasc glownego faworyta.
Okazja dla Szaszki albo Ruuda chociaz w takich warunkach ciezko typowac. Jest spora szansa na zupelnie nieoczekiwanego mistrza.


