W całym meczu wyglądaliśmy lepiej. Dobrze weszliśmy w spotkanie, od początku wyglądało to optymistycznie. Przeważaliśmy, ale było trochę niedokładności w ataku, brakowało tej hajtowej truskawki na torcie. Muszę pochwalić tutaj Strózika. Walczył mocno, zastawiał się, taki Lebedyński style. Tylko to co już było tu kiedyś wspominane - co z tego, że Strózik wywalczył piłkę albo odegrał jak koledzy z ataku byli zbyt daleko od bramki. Podobała mi się reakcja zespołu po bramce dla gości. Niedługo po niej powinno być 1:1, bo mieliśmy świetną okazję. Później też była dominacja i ta bramka Laskowskiego - totalnie w jego stylu. Gdybyśmy przegrali to by bolało, bo ŁKS wczoraj wyglądał gorzej. Gdybyśmy przegrali w karnych to by kurewsko bolało. Całe szczęście eks-ełkaesiak Dawid Arndt jest znakomitym fachowcem
W finale liczyłem na Polonię. Jest Wieczysta. Nigdy z nimi nie wygraliśmy. Fajnie by było to zmienić



