I liga

Awatar użytkownika
Zygmunt-1
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4912
Rejestracja: 22 sty 2023, 10:32
Reputacja: 1509
Kibicuję: od czasu do czasu

I liga

Post autor: Zygmunt-1 » 29 maja 2026, 7:15

No dobra, emocje opadły. Piękny to był mecz pod względem dramaturgii. Może i specjalnego widowiska nie było, sam mecz mógł nie porywać, bo takie opinie też czytałem, ale jednak dla mnie był najpiękniejszy. O wiele większa skala niż 4 lata temu. Pewnie dlatego, że wówczas graliśmy dwa mecze na wyjeździe (Gdynia, Kielce), natomiast tutaj półfinał zagraliśmy u siebie. Może i gramy na kurniku, ale to jak ludzie przeżywali, angażowali się w doping, reagowali na to co dzieje się na boisku - świetna sprawa. Właśnie tak wyobrażam sobie idealny mecz, gdzie każde dobre zagranie Twojego zawodnika i złe zawodnika rywala ma swoje przełożenie na żywiołowość trybun, gdzie cały mecz czujesz, że coś wisi w powietrzu, Twój zespół przegrywa, a później odradza się i w samej końcówce wyrywa zwycięstwo. Jak w amerykańskich filmach :P

W całym meczu wyglądaliśmy lepiej. Dobrze weszliśmy w spotkanie, od początku wyglądało to optymistycznie. Przeważaliśmy, ale było trochę niedokładności w ataku, brakowało tej hajtowej truskawki na torcie. Muszę pochwalić tutaj Strózika. Walczył mocno, zastawiał się, taki Lebedyński style. Tylko to co już było tu kiedyś wspominane - co z tego, że Strózik wywalczył piłkę albo odegrał jak koledzy z ataku byli zbyt daleko od bramki. Podobała mi się reakcja zespołu po bramce dla gości. Niedługo po niej powinno być 1:1, bo mieliśmy świetną okazję. Później też była dominacja i ta bramka Laskowskiego - totalnie w jego stylu. Gdybyśmy przegrali to by bolało, bo ŁKS wczoraj wyglądał gorzej. Gdybyśmy przegrali w karnych to by kurewsko bolało. Całe szczęście eks-ełkaesiak Dawid Arndt jest znakomitym fachowcem :witam:

W finale liczyłem na Polonię. Jest Wieczysta. Nigdy z nimi nie wygraliśmy. Fajnie by było to zmienić :bicz:

Wróć do „Polska”