Ale kto ma pozyskiwać te środki, sponsorów jak nie działacze? To jest ich praca, za którą otrzymują wynagrodzenie. Wiadomo, że łatwo się mówi "niech znajdą sponsorów", jeśli jednak reprezentacja zajmuje 25. miejsce na świecie a w Europie 21. i ludzie nadal się nimi interesują, przeżywają ich losy to z pewnością jest tu potencjał. Tam albo ręka rękę myje, albo panuje podejście "ale Tadziu, daj spokój, i tak nic z tym nie zrobisz".
Inną kwestią jest szkolenie przyszłych pokoleń szczypiornistów. Tutaj kluby muszą przede wszystkim dać od siebie, przy pomocy byłych zawodników, trenerów, wybadać za granicą co da się zrobić lepiej.



