Jestem na 99% przekonany że piłkarze których ściągał do Widzewa byli na jego liście jeszcze w Szczecinie. Monitorowano ich sytuację i czekano na okazje. W Łodzi nie musiał czekać, mógł przepłacić bo go było stać a nie było czasu na porządne rozpoznanie. Jestem pewny że w Pogoni byłby dużo lepszy odbiór wielu z tych piłkarzy bo nie byłoby tylu zmian na raz w klubie. Jeśli przyjdzie ktoś inny a filozofia zostanie to cudów nie będzie.kase trzeba wydawać z głową nawet w ekstraklasie— w tym celu polecam ostatni wywiad Drumlaka i Majdana w podcaście jak funkcjonowała Pogoń pełną gwiazd za Bekdasa



