Po meczu w Kielcach 4 lata temu pocieszałem się, że bez infrastruktury to i tak by miało mało sensu. Wczoraj znów sobie to wmawiałem. Mam nadzieję, że coś w kwestii stadionu ruszy, ale póki co to sfera marzeń.
Przecież pół Polski na Was bluzga i nie jeździ na mecze z Wami
Generalnie trochę za dużo napinania się, no ale młodsze pokolenia dochodzą do głosu i wizja dopingu też się zmienia.



