Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Devourer
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1056
Rejestracja: 01 maja 2011, 21:31
Reputacja: 139

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: Devourer » 02 cze 2026, 0:49

Bassu pisze:
01 cze 2026, 10:34
Eyesmon pisze:
31 maja 2026, 23:35
Majdan by bez naszej pomocy też sie udał, za dużo kasy tam CIA utopiło żeby się nie uda
Widzę, że argument o „CIA i 5 miliardach dolarów” wraca w każdej dyskusji o Majdanie, ale mam wrażenie, że opiera się głównie na wyrwanym z kontekstu cytacie Victorii Nuland.

Nuland rzeczywiście mówiła o około 5 mld dolarów wydanych przez USA na Ukrainę od 1991 roku. Tylko że nie chodziło o finansowanie protestów na Majdanie, lecz o sumę różnych programów realizowanych przez ponad dwie dekady – od wsparcia instytucji demokratycznych i gospodarki po projekty związane z bezpieczeństwem czy usuwaniem skutków katastrofy czarnobylskiej. Sama później wyjaśniała, że nie były to pieniądze przeznaczone na organizację Majdanu.

Jeżeli jednak ktoś uważa, że samo wydawanie pieniędzy przez USA jest dowodem na sterowanie wydarzeniami politycznymi, to pojawia się pewna niekonsekwencja. Nuland wskazywała również, że od 1991 roku Stany Zjednoczone przeznaczyły na podobne programy w Rosji około 18 mld dolarów. Czy z tego wynika, że Rosja także była obiektem skutecznie wyreżyserowanej przez Waszyngton zmiany władzy? Raczej niewielu zwolenników tej teorii poszłoby tak daleko.

Moim zdaniem dużo ważniejsze jest pytanie o rzeczywiste przyczyny protestów. Euromajdan nie pojawił się w próżni. Bezpośrednim impulsem była rezygnacja władz z podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE, a później brutalna pacyfikacja demonstrantów przez Berkut. To właśnie te wydarzenia doprowadziły do gwałtownego wzrostu liczby protestujących. Trudno sprowadzić wielomiesięczny ruch społeczny liczący setki tysięcy ludzi do prostego stwierdzenia, że ktoś „zapłacił za rewolucję”.

Oczywiście nie twierdzę, że Zachód nie próbował wpływać na sytuację na Ukrainie. Państwa od zawsze starają się oddziaływać na swoich sąsiadów i wspierać środowiska polityczne zgodne z własnymi interesami. Ale wpływ polityczny to nie to samo co teza o całkowicie sterowanej operacji CIA.

Dlatego uważam, że warto rozdzielać fakty od interpretacji. Faktem jest, że USA finansowały różne programy na Ukrainie od 1991 roku. Faktem jest też, że zachodni politycy otwarcie sympatyzowali z częścią środowisk proeuropejskich. Natomiast twierdzenie, że Majdan był wyłącznie opłaconą operacją CIA, nie wynika automatycznie z tych faktów. Jeśli ktoś uważa inaczej, to powinien przedstawić konkretne i wiarygodne dowody, a nie tylko powtarzać jedno zdanie wyrwane z wieloletniego kontekstu.
Był gdzieś ostatnio w TV program o CIA, nie wszędzie im wychodziło i agenci po prostu ginęli. Rosja to inny temat niż Ukraina, tam społeczeństwo masz jako całość antyzachodnie, proimperialne, a aparat państwa od niepamiętnych czasów dba aby nikt nie myślał inaczej.
Na Ukrainie masz społeczeństwo podzielone ludność zachodnią i wschodnią w zasadzie łączy przypadek znalezienia się w jednym państwie na skutek rozpadu ZSSR. Tam grunt jest łatwiejszy o jakieś rozruchy.
W każdym razie pojawienie się czarno-czerwonych flag na Majdanie powinno być sygnałem ostrzegawczym, tak jak Prawy Sektor i partia Swoboda. Jakoś Węgry przejęły inną politykę, nawet po zmianie władzy nie są jakimiś wielkimi entuzjastami Kijowa.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”