Podsumowujac:
- Arsenal strzelil bramke po prezencie i bledzie zawodnikow PSG
- Arsenal nic wiecej w tym meczu nie probowal zrobic
- Arsenal juz w pierwszej polowie gral na czas
- Arsenal sprezentowal rzut karny rywalom mimo ich fatalnej postawie w ofensywie (tu akurat nie powiem, ze postawa fatalna, ale mimo jednego bledu, swietna postawa defensywy druzyny z Anglii - trzeba im to oddac)
- Arsenal chcial rzut karny po sytuacji, w ktorej ich zawodnik pociagnal na glebe rywala
- Arsenal doczlapal sie do rzutow karnych i spudlowal oba, mimo ze na bramce stal recznik - wystarczylo trafic w bramke
Czy tak wyglada triumfator LM? Oby nigdy nie. Tak moglby wygladac finalista LM, ale pod warunkiem ze bylaby to druzyna pokroju Freiburga czy innej Fiorentiny a nie mistrz Anglii.
Jak ktos sie do karnych przeslizgnal to jednak Arsenal liczac na to, ze obrona bedzie w 100% szczelna - nie byla, w dodatku popelnila istotny blad.



