PSG próbowało, z równym skutkiem, a po co głupio biegać jak można mądrze stać.
PSG już po pierwszych kilku minutach musiało gonić wynik i jedynie karny po błędzie arsenalu dał im remis a nie ich własne fenomeny.
Arsenal zrobił 200% oczekiwanej bramki, PSG 58%, kto tu był fatalny?
Nie dość że gracz arsenalu wygrał pozycje o piłkę, to gracz psg zamiast walczyć próbował naciągnąć faul na nim samym też szarpiąc dając sie powalić zamiast grać do końca i piłkę.
Nie wystarczyło, PSG trafiało w bramke a i tak jednej w karnych nie zdobyło. Ale faktycznie całkiem możliwe że arsenalowi to akurat by wystarczyło patrząc na skuteczność obu ekip w całym meczu.



