Ciekawe czy transformacja Liverpoolu w Bournemouth pójdzie Hughsowi tak dobrze, że na końcu oba kluby zamienia się miejscami w tabeli hehe
Iraola fajny trener, jego Bournemouth grało fajna, przyjemna dla oka piłkę. No ale to Bournemouth. Hiszpan będzie w Liverpoolu dopiero uczył się prowadzić drużynę trochę większimi oczekiwaniami niż zajecie bezpiecznego miejsca w środku tabeli i jeszcze będzie musiał to łączyć z grą w Lidze Mistrzów. Dwa uda.
Może się mylę ale ostatnio te gorące nazwiska trenerskie które robiły robotę w mniejszych klubach, nie mają najlepszej passy po zrobieniu kolejnego kroku w karierze. Może z Iraola będzie inaczej, ale coś w ta watpie



