Faktycznie niepozorny, 196 cm - kawał chłopa!
A jak gra przy ziemi, matko boska! Kibicowałem Fonsece, ale Brazylijczyk nie miał startu do Czecha, chociaż w końcówce trzeciego seta dorównał Kubie i obaj zagrali epicką partię, np. João w dwunastym gemie przy swoim serwisie, obronił sześć piłek meczowych, w końcu go wygrał, by ostatecznie polec w tie-breaku.



