Ja też nienawidzę przemoczonych frytek, ale to wszystko było świeżo podane, chrupiące, nie zdążyło nasiąknąć sosami, a już było w żołądku. Może coś pod koniec, ale to już się gryzło w całości ze spieczoną bułką. Tak zapamiętałem.
Na meczach koszykówki w Enea Arenie sprzedawany jest właśnie Bosman. Kupując piwo, trzeba zapłacić 18 zł + 12 zł kaucji za kubek. Bez porównania z tym kwasem, który serwują na Pogoni za 15 złotych. Tam piwo kupiłem może dwa razy na początku, ale jestem na bieżąco ze smakiem, bo często znajomi przynoszą cały zestaw i częstują. Jako człowiekowi kulturalnemu nie wypada mi odmawiać. Tak samo, będąc w moim ulubionym pubie Trzy Korony, gdy zamówię czasami Bosmana z beczki, to jestem zadowolony.



