Ja jutro jadę do Torunia, popołudniu przyjmuje nowa dziewczynę i robię szkolenie. W piątek mam 2 rozmowy o pracę z technikami, popołudniu przychodzi dziewczyna robić grafiki więc siedzę z nią 2h. Wieczorem zabieram pracowników na piwo. W sobotę rano najpierw biorę pracowników do konkurencyjnego escape roomu, później kolejna rozmowa o pracę, potem rozmowy z pracownikami tak do 20. W niedzielę zostaje ile dam radę i wieczorem pewnie do krakowa przez Tomaszów po to, żeby w poniedziałek od rana usiąść do pracy.
Prowadzenie firmy jest zajebiste, ale trochę męczące



